(Szacunkowy czas czytania: 3 min.)

PowerPoint: narzędzie popularne, użyteczne, sprawdzające się w tysiącach sytuacji i grup – a zarazem na tysiące sposobów stosowane błędnie i nieprofesjonalnie. Jakie są zalety i wady pracy z prezentacjami multimedialnymi w pracy trenera i szefa?

Zalety pracy z PowerPointem

 

Kolejne slajdy przypominają ci treść prezentacji

Kiedy prowadzisz prezentację, w jakiś sposób przypominasz aktora. Oczywiście, „grasz” siebie i masz swój tekst, ale podobnie jak aktor musisz ten tekst znać. PPT jest twoim suflerem (i nie musisz ukradkiem zaglądać do kartki z konspektem, bo wszystko widać na ekranie).

Urozmaicasz swoje wystąpienie

PPT mogą ożywić występ i bardzo wzmocnić przekaz. Możesz pokazać zdjęcie, fragment filmu, nagranie audio (na przykład fragment rozmowy telefonicznej, gdy mówisz o obsłudze klienta). Znam wykładowcę geografii, który pokazuje studentom własnoręcznie przygotowane animacje wyjaśniające różne zjawiska przyrodnicze.

Oszczędzasz czas (dzięki powtórnemu użyciu slajdów)

W swoich zbiorach mam kilkaset slajdów, które są bazą do bardzo wielu szkoleń. Oczywiście, modyfikuję je w zależności od grupy i tematu szkolenia, zmieniam przykłady, łączę w innej kolejności, ale i tak oszczędza mi to masę pracy.

Dopasowujesz się do obowiązujących standardów

To też jest ważny argument. Wykorzystanie PPT to norma w dzisiejszych szkoleniach i w większości wypadków rezygnując ze slajdów wzbudzisz zdziwienie. Jeśli natomiast ich używasz – na „dzień dobry” jesteś traktowany jak profesjonalista, choć jeszcze nikt nie widział Twojej pracy. Inna sprawa, że 95% osób korzystających z prezentacji w PowerPoincie robi to nieprofesjonalnie, ale o tym zdaje się już pisałem…

… ponieważ oprócz zalet

PowerPoint ma też ograniczenia

 

Łatwo popaść w sztampę lub przesadę

Początkujący użytkownicy PPT (hehe, też przez to kiedyś przeszedłem…) mają pokusę, by wykorzystać jak najwięcej możliwości programu. Są setki wzorów tła i dziesiątki czcionek, do tego darmowe albo „spiracone” animacje i rysunki, niektóre pokazywane na niemal każdym korporacyjnym szkoleniu… Będę Cię namawiać do oszczędnego korzystania z nich. Szlachetna prostota jest skuteczniejsza od „wypasionych” graficznie slajdów.

Uzależnienie od sprzętu

PPT jest naprawdę świetnym narzędziem… tak długo, jak długo w gniazdku płynie prąd, a Twój komputer się nie zawiesza. W sytuacjach awaryjnych ważne jest to, co masz w głowie, a nie to, co „właśnie chciałem państwu pokazać, tylko nie wiem dlaczego się nie chce odpalić”.

Większe wymagania wobec sali

Spotkanie lub szkolenie bez PPT możesz przeprowadzić właściwie wszędzie: na łące, na korytarzu… Sam prowadziłem już szkolenie w szklarni, z czego często żartuję w moich publikacjach. Zastosowanie rzutnika wymusza jednak pewne wymagania dotyczące miejsca. Wielokrotnie zdarzało mi się wchodzić do sali teoretycznie „szkoleniowej”, w której zamiast ekranu było okno, a do najbliższego gniazdka miałem 8 metrów. Byłem też poproszony o występ w sali szkoleniowej z rzutnikiem w suficie i elektrycznie opuszczanym ekranem – tyle tylko, że jedyna osoba mająca pilota do tych urządzeń akurat była na urlopie…

Syndrom czytacza

Częstym zjawiskiem w salach szkoleniowych i na prezentacjach biznesowych jest „czytacz PowerPointa”. Czytacz to ofiara techniki. Chowa się za swoim komputerem jak za tarczą, a całą inicjatywę oddaje slajdom. Slajdy mówią za niego.

PowerPoint (i jego odpowiedniki, na przykład Keynote w urządzeniach firmy Apple) jest wspaniałym narzędziem dla osób występujących publicznie. Można pokazać „jeden obraz wart tysiąca słów” zamiast tylko o nim gadać.

Będzie świetnym narzędziem także dla ciebie, jeśli potraktujesz go właśnie jak narzędzie.

Plusy i minusy PowerPointa
Ciekawe? Podziel się z innymi, udostępnij to!
Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Email this to someone
email

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *